Zanim wino trafi do kieliszka

Okazuje się, że zanim wino będzie można spożywać z eleganckiego kieliszka, musi przejść wiele ważnych procesów, które wpływają na jego jakość. Wspominane zbieranie zbiorów, filtracja, czy spoczywanie w beczkach mogą wskazywać, że to już wszystko.

Nie mniej jednak istnieje jeszcze jeden bardzo ważny etap, który również ma ogromne znaczenie dla możliwości dojrzewania trunku. Warto, zatem zwrócić uwagę na istotę tego procesu, jakim jest klarowanie oraz samo butelkowanie dojrzałego wina.

Przede wszystkim nie wystarczy przelać go z dębowej beczki do butelki, w pierwszej kolejności przeprowadza się klarowanie. Klasycznie wykonuje się je przy użyciu białka z jajka kurzego.

Niemniej jednak współcześnie panujące alergie oraz mniejsze spożywanie produktów odzwierzęcych spowodowało, że białko zastępowane jest alkaloidami lub powstają wina wegańskie bez białka. Proces klarowania jest niezwykle istotny, bowiem dzięki niemu dochodzi do opadania większych cząstek na dno beczki.

Warto podkreślić, że również na tym etapie zostają wdrożone mechaniczne rozwiązania, które znalazły miejsce w filtracji. Niemniej jednak w przypadku win o długim potencjale dojrzewania, nie można wspomagać filtracji, gdyż przyczynia się to do niemal całkowitego zubożenia, a jak wiadomo taki trunek nie poleżakuje zbyt długo.

Po wykonaniu tych ważnych czynności można przystąpić do butelkowania wina kończąc proces jego produkcji. Wielu wytwórców win pozostawia jeszcze na jakiś czas w swoich piwnicach butelki wypełnione świeżo filtrowanym winem, aby spokojnie dojrzały przed spożyciem.