Winnica „od kuchni”

W ramach odbywających się regularnie (zarówno w Polsce jak i poza jej granicami) obchodów, świąt i festynów związanych z tradycją uprawy winorośli oraz przyjemności picia wina, można bardzo często skorzystać z wyjątkowej okazji poznania winiarskiego świata „od kuchni”. W tym czasie wielu winiarzy oraz znawców wina decyduje się odsłonić tajniki tego, na czym polega prowadzenie prawdziwej winnicy – ale z takiego czysto praktycznego, przyziemnego punktu widzenia. Z pewnością jest to bardzo ciekawa przygoda, a w dodatku rzadka okazja zdobycia bardzo wiarygodnej i fachowej wiedzy, bo przecież z tak zwanej „pierwszej ręki”. Winiarze podczas tego typu festynowych pokazów, niemal za każdym razem zaznaczają istotną rzecz, a mianowicie to, że podczas prowadzenia winnicy, a także przy samej produkcji wina, bardzo znaczącą rolę odgrywa kilka czynników, które zasadniczo rzutują na końcową jakość wina. Po pierwsze, niebagatelne znaczenie ma sam sposób prowadzenia winorośli, a jest ich niemało.

Niektóre przykłady nazw, to na przykład: pergola, hochkultur, czy guyot. W zależności od tego, który ze sposobów wybierzemy, otrzymamy różną ilość oraz jakość gron. Niemniej ważne czynniki, które pozwalają na efektywne prowadzenie winnicy to skuteczna i odpowiednio dobrana ochrona winorośli przed szkodnikami, czy niesprzyjającymi im warunkami atmosferycznymi. Nie można także pominąć kwestii podłoża przeznaczonego na winnicę oraz dostępu winorośli do wody. Warto wiedzieć, że najlepszą winorośl tworzy się wtedy, kiedy dostarcza się jej pewien niewielki, ale jednak, niedobór wody.

W dalszym etapie bardzo istotną rolę dla przyszłej jakości wina odgrywa długość trwania procesu maceracji.