Winna ofensywa dyskontów

Polacy pokochali robić zakupy w dyskontach. Kilka ogólnopolskich sieci zapalczywie rywalizuje o klientów, którzy są kuszeni sprawnym marketingiem, szerokim asortymentem opartym w dużej mierze o marki własne, a także cenami, które potrafią być wyraźnie niższe aniżeli w małych sklepach osiedlowych. Te ostatnie zazwyczaj nie są w stanie konkurować z sieciami i dość szybko znikają z rynku. Utrzymują się jedynie tam, gdzie wysyp dyskontów jeszcze nie nastąpił.

Ostatnie lata pokazują, że nawet cenione salony winiarskie mogą zacząć się obawiać takich sklepów. Jak to w ogóle możliwe? Dziś praktycznie wszystkie dyskonty dbają o to, aby oferować klientom bogaty wybór win. Coraz częściej nie są to trunki przypadkowe, ale naprawdę solidne propozycje, do tego oferowane w szalenie atrakcyjnej cenie. Nie jest już nowością współpraca takich sklepów jak Lidl czy Biedronka z doświadczonymi sommelierami, którzy odpowiadają za dobór odpowiednich trunków, które trafiają na sklepowe półki.

Lekcję pod tym względem odrobił zwłaszcza niemiecki Lidl, który pokusił się o ciekawą selekcję win z Francji, Włoch czy Hiszpanii. Towarzyszy temu fachowa rekomendacja i opis autorstwa znakomitych sommelierów. Pojawia się zupełnie naturalne pytanie, czy wśród win znajdujących się w kręgu zainteresowań dyskontów można znaleźć pozycje naprawdę godne uwagi. Okazuje się, że tak, ponieważ niektóre z proponowanych win są dostępne także w salonach specjalistycznych – i to w znacznie wyższej cenie niż ta dyskontowa.

Smakosze nie powinni wobec tego podchodzić lekceważąco do takich promocji.