Lekceważone wina owocowe

Każdy z nas zna potoczne określenie taniego wina – „jabol” większości z nas kojarzy się źle. Widząc takie wino na sklepowej półce przed oczami mamy obraz ulicznego żulika, chyłkiem wypijającego alpagę w pobliskiej bramie albo w jakimś innym, ustronnym miejscu. W ciągu kilku dekad taki stereotyp win owocowych wytworzył się w społeczeństwie i zaszył się dość głęboko w polskich umysłach. Niedobrze, ponieważ utożsamianie samego terminu „wino owocowe” z nieszczęsnym jabolem jest totalnym nieporozumieniem. Tak się bowiem składa, że prawdziwe owocowe wino to zupełnie inna bajka.

Tradycja wyrobu szlachetnych win na bazie różnych owoców jest doskonale znana w różnych stronach świata. Rzeczywiście jest tak, że podstawowym surowcem do wyrobu wina są winogrona, ale tak naprawdę z powodzeniem jesteśmy w stanie przyrządzić taki trunek z wykorzystaniem dowolnych owoców. Także w warunkach domowych możemy to łatwo zrobić. Wystarczy tylko szklany gąsior (do kupienia w każdym hipermarkecie), wysokiej jakości nieklarowany sok z owoców (można też przygotować moszcz samodzielnie) i oczywiście odpowiednie drożdże winne. Zwykle niezbędny jest też dodatek cukru, który przesądzi o ilości alkoholu i słodyczy końcowego wyrobu.

Bardzo dobre wina owocowe produkowane przez profesjonalne winiarnie zyskują coraz większe uznanie. Możemy cieszyć się smakiem win z truskawek, dzikiej róży, śliwek, wiśni czy czarnej porzeczki. Niektóre z takich wyrobów powstają wyłącznie z danych owoców, w innych przypadkach moszcz winogronowy łączy się z innymi owocami, by uzyskać pożądany kolor, aromat i smak.